Antyklerykalizm nie jest w modzie

Portal Fronda.pl: Skąd się bierze zaskakująco wysokie poparcie dla Kongresu Nowej Prawicy? W najnowszym sondażu Homo Homini Janusz Korwin-Mikke przekracza próg wyborczy, a w ostatnim czasie wywołuje duże medialne zainteresowanie.

Marcin Palade: W Polsce, podobnie jak w innych krajach, obserwujemy od lat znaczący spadek zaufania do instytucji publicznych, w tym do klasy politycznej. Jest więc spore zapotrzebowanie na partię antysystemową, antyestablishmentową. Czyli taką, która przy pomocy ostrego języka, a często świadomych przejaskrawień, stara się rysować obraz otaczającej nas rzeczywistości. Obraz wolny od tego, co nazywamy poprawnością polityczną, czy jak kto woli brukselską nowomową. Obok dopiero raczkującego Ruchu Narodowego, „głosy niezadowolonych” zbiera przede wszystkim Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke. Wcześniej robiła to socjalna Samoobrona, a w 2011 roku socliberalny Ruch Palikota. Przy niskiej frekwencji, jaka będzie w nadchodzących eurowyborach, to może wystarczyć liderowi KNP i jego liście na przekroczenie pięcioprocentowego progu wyborczego. I to – jak słusznie Pani zauważa – przy rosnącym zainteresowaniu medialnym. To także jest czynnik, który sprzyja formacji Korwina-Mikke.

Ludzie, deklarujący poparcie dla Janusza Korwin-Mikke traktują go poważnie? Czy to raczej takie chwilowe poparcie ze względu na egzotyczne wybryki czy ostre wypowiedzi?

Trzeba brać pod uwagę fakt, że Janusz Korwin-Mikke ma zróżnicowanych wyborców. Są tam niezbyt liczni ci, którzy wytrwali przy liderze KNP dwie dekady mimo, że nie odniósł od w tym czasie żadnego politycznego sukcesu. To twardzi korwinowcy, których stawiają przede wszystkim na aksjologię. Do tego dochodzi większy kawałek, złożony z nowego zaciągu młodych-gniewnych, dla których konserwatywny-liberalizm w wydaniu Korwina-Mikke w opozycji do wszechpanującego socjalizmu jest „likowy”. Tu pomocna jest nadzwyczajna aktywność lidera w sieci. Trzecia grupa to spora część niedawnych wyborców Ruchu Palikota, a obecnie Twojego Ruchu, którzy zawiedli się na tej partii i postanowili zakotwiczyć się w KNP. Dlaczego akurat tutaj? Bo akceptują narrację Korwina-Mikke, a jednocześnie dostrzegają wspólne punkty programowe, takie jak legalizacja narkotyków. Sondażowe przepływy między KNP a Europą Plus-Twoim Ruchem są aż nadto widoczne. Na ten moment cieszą sympatyków i działaczy komitetu Korwina-Mikke, a są powodem do zmartwienia dla koalicji wokół Palikota i Kwaśniewskiego.

Na ile deklaracje wyrażane w sondażach przełożą się na rzeczywiste poparcie dla Kongresu Nowej Prawicy w głosowaniu?

W minionych dwudziestu latach Korwin-Mikke uchodził na polityka nieskutecznego. Warto przypomnieć, że ostatni raz udało mu się wprowadzić reprezentację sejmową w 1991 roku. W wyborach prezydenckich, czy sejmowych z rzadka docierał do poziomu 3 proc. W kampaniach osiągał co prawda lepsze rezultaty w sondażach. Ale w rzeczywistym głosowaniu, na przysłowiowej ostatniej prostej, opuszczało go wielu wyborców, obawiających się zmarnowania głosu. Czy ten mechanizm zadziała po raz kolejny? Na dziś trudno to rozstrzygnąć, bo w dużej mierze zależy to od samego Janusza Korwin-Mikke. Czy, tak jak w przeszłości, wystrzeli czymś ze swojej wielobarwnej oferty, co podchwycą media i mieć będziemy przysłowiowe grillowanie? Czy też okaże się, że poziom uodpornienia dużej części wyborców KNP jest na tyle wysoki i nie zagrozi to pokonaniu przez ten komitet nieosiągalnej do tej pory bariery pięciu procent. Dla 72-u letniego Korwina-Mikke to ostatnia szansa. Jeśli mu się uda, zwieńczeniem jego kariery w Polsce będzie zapowiadana przez niego próba demontażu UE w europarlamencie. Jeśli przegra, to potwierdzi, że dalszą cześć życia może spędzić już wyłącznie na publicystyce, w czym czuje się jak ryba w wodzie.

Wspomniał Pan o spadku poparcia dla Twojego Ruchu, który wypłynął w dużej mierze na antyklerykalnych hasłach. Czy to znaczy, że taka formuła się już w Polsce wyczerpała i nie ma już klimatu na agresywny antyklerykalizm?

Jeśli wziąć pod uwagę obecność polityków Europy Plus – Twojego Ruchu w mediach, to skala poparcia dla tego komitetu, z rzadka przekraczająca 5-6 proc., jest porażką. I to przy wsparciu dla tej koalicji przez wciąż popularnego w społeczeństwie – byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Problem Palikota i jego zaciągu polega na tym, że mamy do czynienia z jednej strony ze zgranymi politykami pokroju Siwca, Celińskiego Kalisza, czy kontrowersyjnymi postaciami pokroju Kwiatkowskiego czy Wójciak. Zamiast nowej jakości – mamy weteranów kawiorowej lewicy. Z drugiej zaś federalizm, obcy Polakom, mimo wysokiej akceptacji dla członkostwa w UE i obsesyjne antyklerykalne przesłanie. To ostatnie obserwowaliśmy już w kampanii 2011 roku. Tyle tylko, że akceptacja dla „wojny z czarnymi” przyciąga maksymalnie 3-4 proc. wyborców. Trzy lata temu była pomocna w osiągnięciu sukcesu przez Palikota, teraz jest powodem, dla jakiego sporo niedawnych jego sympatyków woli Korwina-Mikke. Jeśli Europa Plus nie przekroczy progu, to cała ta inicjatywa szybko się rozpadnie, a Twój Ruch może okazać się jeźdźcem jednego sejmowego sezonu.

„Fronda”, maj 2014

0 wpisy

Odpowiedz

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Prosimy o wpisanie ich poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *