Lewicowa Istria, prawicowy Dubrownik

Kolinda Grabar-Kitarovic z centroprawicowej Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej pokonała różnicą dwudziestu jeden tysięcy głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich walczącego o reelekcję i wspieranego przez centrolewicę Ivo Josipovica. Oboje zakończyli rywalizację w pierwszej odsłonie otrzymując odpowiednio 37 proc. i 38,5 proc. To zapowiadało wyrównany pojedynek do końca. O ostatecznym wyniku mieli rozstrzygnąć wyborcy dwóch pozostałych kandydatów – Ivana Sinica i Milana Kujundżica. Większą siłą przyciągania wykazała się Grabar-Kitarovic, w przeszłości dyplomatka, minister spraw zagranicznych, odpowiedzialna za negocjacje w sprawie wstąpienia Chorwacji do Unii Europejskiej. Wybory prezydenckie potwierdziły istniejące od dwudziestu lat podziały w sympatiach mieszkańców tego kraju. Tradycyjnie spora przewaga elektoratu centroprawicowego (kolor granatowy i niebieski na mapie) uwidoczniła się w południowej części pasa nadmorskiego od Zadaru po Dubrownik, a także w południowo-wschodnim czworokącie Sisak-Bjelovar-Osjek-Slovanski Brod. Pół na pół głosy rozłożyły się w stołecznym Zagrzebiu i części północno-środkowej. Kandydat lewicy (kolor bordowy i pomarańczowy) zwyciężył w Istrii, primorsko-gorsku z Rijeką oraz północnym skrawku z Warażdinem, wciśniętym między Słowenię i Węgry. Po stronie Josipovica opowiedzieli się też zamieszkali w większych skupiskach Serbowie (żółte kółka) i Węgrzy (zielone kółko). Planując wypoczynek w Chorwacji pamiętajmy, że Istria to twierdza lewicy, a mieszkańcy Dubrownika, czy Splitu bardziej preferują centroprawicę.

0 wpisy

Odpowiedz

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Prosimy o wpisanie ich poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *