Przepływy na ostatniej prostej

Mimo, że Beata Szydło i Ewa Kopacz przejechały od lipca Polskę od Bałtyku po Tatry uśrednione poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości (40,0 proc.) oraz Platformy Obywatelskiej (26,5 proc.) pozostaje stabilne. To wciąż kilkanaście punktów procentowych przewagi dających głównej partii opozycyjnej szanse na przejęcie pod koniec października sterów rządzenia . Bój o to czy karty rozdawać będzie prawica, czy antyPiS – czyli blok, który Adam Bielan nazwał niedawno „koalicja strachu”, będzie toczyć się do samego końca. Każdy pojedynczy mandat będzie na wagę złota. Na trzecim miejscu w rankingu wciąż znajduje się Zjednoczona Lewica, ale jej obecny stan posiadania (8 proc.) nie daje gwarancji posiadania w nowym rozdaniu reprezentacji sejmowej. Rośnie za to, korzystającą ze znanej choćby z kampanii 2011 w wydaniu Ruchu Palkota, superpromocji medialnej Nowoczesna (7 proc.), a akże rozkręcające się ze swoją kampanią Polskie Stronnictwo Ludowe (6 proc.). Partia Janusza Piechocińskiego liczy na przepływy z PiS. Ugrupowanie Ryszarda Petru, jak wynika z badań, może z kolei zabierać elektorat przede wszystkim lewicy (liberalni wyborcy Palikota), jak i PO. Ale co dla wielu może być zaskoczeniem Nowoczesna może czerpać także z elektoratu Kukiz’15 (5,5 proc.), co patrząc na topniejące poparcie dla listy popularnego muzyka być może ma już miejsce. A może to efekt wzrostu popularności KORWiN (4,5 proc.), którego lider ma nadzieję na rewanż po przegranym z Kukizem pojedynku w majowych wyborach prezydenckich.

”Do Rzeczy” 05.10.2015 (wersja rozszerzona)

2 wpisy

Odpowiedz

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Prosimy o wpisanie ich poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *